|
Dodał: Grzegorz Świerżewski
|
|
19 kwietnia 2007 |
Chciałbym kilka słów i zdjęć dodać od siebie z naszego wspólnego wypadu na Jarosławki.
Generalnie nie przepadam za łowiskami tego typu lecz rad nie rad spotkać z kolegami się trzeba, a woda ta znakomicie się do tego nadaje.
Bo i dojazd dobry, do sklepu mamy blisko po artykuły pierwszej potrzeby ;-)
W wodzie ryb sporo także każdy z nas liczył na to że jego sygnalizatory nie będą milczały.
|
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Marcin Jesiołowski
|
|
17 kwietnia 2007 |
|
Od dawna planowany wypad doszedł do skutku 12-15.04.07. Dobrze znana sobie grupka napaleńców wybrała się na zachodnią granicę kraju. Wiadomo cel przyświecał im jeden - zaliczyć nie jedną rybeczkę i to w dość krótkim czasie do tego w doborowym towarzystwie ;) |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Bartosz Gocoł
|
|
28 lutego 2007 |
|
Marker – nazwa pochodzi od angielskiego słowa marker po polsku oznacznik. <Symbol>, za pomocą którego jesteśmy w stanie oznaczać, obiekty, punkty itp. Jak wiele innych słów zostało zapożyczone i wkradło się do naszego języka nie tylko karpiowego wypierając zwrot oznacznik. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Damian Jóźwiak
|
|
02 lutego 2007 |
|
Kiedyś czytałem w karpiowym czasopiśmie artykuł o przyponach. Autor opisywał tyle różnych rodzajów, że aż się przeraziłem. Chyba nawet nie dokończyłem czytać tej publikacji, tyle tego było. Mając do wyboru kilkadziesiąt rodzajów przyponów można doznać załamania nerwowego, zanim się któryś wybierze, a nie po to jedziemy na karpie, żeby się stresować. Szkoda czasu na rozmyślania, którego z 20 rodzajów właśnie użyć. Skończy się na tym, że nasze zestawy będą spędzać więcej czasu na brzegu niż w wodzie. Ja wolę sprawy upraszczać jak tylko jest to możliwe. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Damian Jóźwiak
|
|
03 stycznia 2007 |
|
O hakach napisano już tomy. Na rynku mamy do wyboru dziesiątki, jeśli nie setki modeli, które określane są jako karpiowe. Każda firma chce mieć w swojej ofercie takie haki. Najczęściej niestety, są to haki karpiowe tylko z nazwy. Papier przyjmie wszystko. Uniwersalne, testowane przez wytrawnych łowców europejskich....;)))(szkoda, że nie piszą jakich wytrawnych łowców.;)) Nawet łowiący karpie kilka lat mogą mieć w głowie zamęt, a co dopiero początkujący. Na początku lat 90-tych, gdy zaczynałem przygodę z łowieniem karpi było o tyle prościej, że nie było prawie nic. Haki kupione w sklepie sprowadzały się do druciaków nr 8 i 6. Krętliki pękały przy zacięciach a żyłki..... Takie były czasy. Wtedy ratował mnie kolega, który sprowadzał samochody z Niemiec i przy okazji kupował mi sprzęt w Moritzu. Jednymi w pierwszych były haki Mustad Ultra Sport. Wtedy, w porównaniu z krajowymi, to był wypas. Dziś stwierdzam, że nadałyby się tylko do delikatnego holu w łowiskach pozbawionych zaczepów.... Powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego jest tutaj jak najbardziej na miejscu. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Damian Jóźwiak
|
|
13 grudnia 2006 |
Witaj Markus
Teraz Twoje nazwisko jest na ustach wszystkich. Ty, jak zresztą my wszyscy, zaczynałeś kiedyś od czegoś małego, a o ile dobrze pamiętam, Twoje zainteresowanie karpiowaniem zaczęło się długo przed nastaniem ery kulek proteinowych.
Na początku swojej przygody z karpiami łowiłeś bardzo duże ilości małych cyprinusów głównie metodą spławikową.
Wędkowałeś wtedy na niedużym jeziorku związku wędkarskiego nieopodal Twojego domu.
Jak wracasz myślami do tego okresu, możesz powiedzieć, że te doświadczenia z dzieciństwa pomagają Ci jeszcze dziś? |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Damian Jóźwiak
|
|
03 grudnia 2006 |
NAUCZ SIĘ CHODZIĆ ZANIM ZACZNIESZ BIEGAĆ !!!
W prasie fachowej czytamy ciągle o dużych karpiach i o superłowiskach z okazami.
Tych często odwiedzanych i rozreklamowanych zbiorników nie powinno się odwiedzać.
Bądź realny we własnych ambicjach i najpierw zdobądź niezbędne podstawy.
Jak nadejdzie czas, wciąż będziesz mógł łowić duże ryby. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
|
« start « wstecz 1 2 3 dalej » koniec »
|
| Pozycje :: 13 - 24 z 36 |