Opowieści o rybach...
|
Dodał: Marcin Jesiołowski
|
|
14 sierpnia 2007 |
|
Każdy z nas czeka cały rok na chwilę przerwy w pracy i możliwość spędzenia nie paru dni nad wodą, ale co najmniej tygodnia. Tak też było w przypadku moim i Pawła. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Grzegorz Świerżewski
|
|
24 kwietnia 2007 |
W ubiegłą niedzielę tj. 22 kwietnia postanowiłem się wybrać na pierwszą w tym roku zasiadkę nad Wisłę wraz z Darkiem Heliosem.
Po wcześniejszym rekonesansie i wywiadzie środowiskowym jaki przeprowadziłem zimą wśród tubylców, miałem wytypowaną okolicę z trzema główkami na których często są widywane i poławiane karpie przez miejscowych wędkarzy.
Po długich oczekiwaniach aby stan wody w Wiśle opadł i się ustabilizował, zapadła decyzja - jedziemy w niedzielę.
Uzbrojeni w karpiówki i podręczny sprzęt karpiowy wyjeżdżamy o ósmej rano z Pruszcza.
Pogoda przepiękna nastraja nas optymistycznie, można by sądzić że to początek czerwca, a nie druga połowa kwietnia.
Po dotarciu na miejsce okazuje się że wytypowane przeze mnie główki są już zajęte przez grunciarzy.
Trudno się mówi kto pierwszy ten lepszy.
|
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Grzegorz Świerżewski
|
|
19 kwietnia 2007 |
Chciałbym kilka słów i zdjęć dodać od siebie z naszego wspólnego wypadu na Jarosławki.
Generalnie nie przepadam za łowiskami tego typu lecz rad nie rad spotkać z kolegami się trzeba, a woda ta znakomicie się do tego nadaje.
Bo i dojazd dobry, do sklepu mamy blisko po artykuły pierwszej potrzeby ;-)
W wodzie ryb sporo także każdy z nas liczył na to że jego sygnalizatory nie będą milczały.
|
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Marcin Jesiołowski
|
|
17 kwietnia 2007 |
|
Od dawna planowany wypad doszedł do skutku 12-15.04.07. Dobrze znana sobie grupka napaleńców wybrała się na zachodnią granicę kraju. Wiadomo cel przyświecał im jeden - zaliczyć nie jedną rybeczkę i to w dość krótkim czasie do tego w doborowym towarzystwie ;) |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
Dodał: Grzegorz Świerżewski
|
|
24 października 2006 |
|
Zimne i mgliste poranki, coraz silniejsze wiatry, szron na trawie po nocnych przymrozkach, przypominają nam o tym, że jesień zagościła już na dobre.
Matka natura szykuje się do zimy a wraz z nią karpie, które zanim przestaną żerować teraz objadają się dowoli.
Część karpiarzy wyczyściła i pochowała w swoich sekretnych miejscach swoje karpiówki czekając do maja. Do niedawna i ja do nich się zaliczałem twierdząc, że łowienie karpi późną jesienią to strata czasu. |
|
Czytaj dalej...
|
|
|
|
« start « wstecz 1 2 dalej » koniec »
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 10 |